Tweet foto: © 2017 Telewizja Kablowa Bełchatów / www.ebelchatow.pl
To była niesamowita dawka emocji i dobrej siatkówki. W hali Energia PGE Skra podejmowała Jastrzębski Węgiel, a obie drużyny stworzyły widowisko na najwyższym poziomie. Spotkanie zakończyło się triumfem gospodarzy – w tie-breaku.
W niedzielę bełchatowianie z siatkarzami ze Śląska walczyli o bardzo ważne punkty, które wpłynęły na przetasowania w tabeli PlusLigi. Od samego początku oba zespoły wymieniały się potężnymi uderzeniami, ryzykowały w polu zagrywki, nie odpuszczały w bloku. Sporo ważnych i trudnych piłek w polu podbijali też obaj libero. Bełchatowianie przegrali partię premierową, choć cały czas trwała długa i zażarta walka. Drugi set padł już ich łupem, choć sam wynik – wysoka wygrana PGE Skry – nie odzwierciedla sytuacji na boisku, ponieważ goście nie odpuszczali ani na moment. Trzeciego seta ponownie zapisali na swoim koncie jastrzębianie, ale podobnie jak w partii premierowej bełchatowska Skra znalazła się tuż za przeciwnikami. Kolejne odsłony to znowu wysokie wygrane drużyny Philippe'a Blaina, która zagrała bardzo dobre zawody i zachowała chłodną głowę w długich i nerwowych wymianach.
Do wygranej PGE Skrę poprowadziło trio Kurek/Wlazły/Lisinac, a statuetkę dla zawodnika meczu odebrał Bartosz Kurek. Dzięki niedzielnej wygranej bełchatowscy siatkarze przesunęli się w górę tabeli PlusLigi i po dwudziestu czterech rozegranych spotkaniach plasują się na trzecim miejscu.
PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:2
(25:27, 25:17, 23:25, 25:15, 15:10)
Skład PGE Skry: Lisinac (17), Wlazły (20), Kurek (20), Kłos (13), Uriarte (1), Penczew (6) i Piechocki (libero)