PODZIEL SIĘ

To własnie dziś, jedno z najsłodszych świąt w roku. Jak co roku, piekarnie i cukiernie przeżywają prawdziwe oblężenie, a mieszkańcy chętnie zaopatrują się w tradycyjne przysmaki.

W jednej z piekarni za ladą pracowały dziś panie Danusia i Żaneta, które z uśmiechem i energią sprzedawały pączki, dbając o to, by każdy klient wyszedł zadowolony.

Sporo pączków schodzi, już nawet przed otwarciem sklepu nie zdążyłyśmy ich wypakować – klienci już byli. Faworki były, ale szybko się sprzedały i czekamy na dostawę – mówi pani Żaneta.

Dzisiaj pączek to obowiązek, bo dziś nie tuczy i można jeść do woli! – śmieje się pani Danusia, obsługująca klientów.

Wśród palety pączków bełchatowianie w tej piekarni najczęściej wybierali te na piwie, choć nie brakowało także amatorów klasycznych wersji.

Warto przypomnieć, że pierwotnie pączki były wytrawne, ale od XVI wieku zaczęto je przygotowywać na słodko. Zatem jak mówi tradycja, kto w tym dniu nie zje ani jednego pączka, temu nie będzie się wiodło przez cały rok. Dlatego dziś nikt nie powinien liczyć kalorii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here